CST MTB TEAM wrócił z Singen z mieszanymi uczuciami.


Mistrzostwa Świata w Maratonie MTB w Singen za nami. Reprezentant Polski i jednocześnie lider CST MTB TEAM, Dariusz Batek zajął ostatecznie 55. miejsce, zaliczając po drodze bolesny upadek.


- Niestety, ale nie tak to miało wyglądać… Na starcie byłem ustawiony na samym końcu i sporo sił musiałem stracić, żeby przebić się do przodu. Kiedy się to udało, przede mną była mała kolizja i znowu jechałem z tyłu. Pierwszą połowę dystansu walczyłem z samym sobą, nie mogąc "zacząć wyścigu" – relacjonuje Darek. - Dopiero w drugiej połowie zacząłem odrabiać straty i z ok. 70-80 miejsca przesuwałem się do przodu. Doszedłem do ok. 40 pozycji i przy dużej prędkości zaliczyłem groźnie wyglądający upadek. Reprezentant Niemiec stracił kontrolę nad rowerem, a ja walcząc na całego o jak najwyższą  lokatę, jechałem zaraz za nim i stało się. Trochę czasu zajęło mi pozbieranie się do kupy i prowizoryczna naprawa roweru. Mocno poobijany i z uszkodzonym butem chciałem już tylko dojechać do mety – dodaje rozczarowany zawodnik.


Humory w teamie poprawił wszystkim Karol Kucięba, który wziął udział w maratonie towarzyszącym mistrzostwom, zajmując rewelacyjne 11. miejsce w open i 6. w swojej kategorii. To pozwoliło jechać do kraju w nieco lepszym nastroju.



W minioną niedzielę odbył się również kolejny wyścig z cyklu Bike Atelier Maraton. Tym razem impreza miała miejsce w Olkuszu. Świetny występ zanotował Michał Kucewicz, który po pasjonującym finiszu zajął 2. miejsce w open tuż za Tomaszem Dygaczem, jednocześnie wygrywając kategorię M30.


- Szkoda, że zabrakło kilku mocnych zawodników, przez co tempo nie było za szybkie. Od 35 km jechałem już tylko z Tomkiem, ale na finiszu zabrakło trochę do zwycięstwa. Z wyniku jestem jednak bardzo zadowolony – mówi Michał.


Teraz przed CST MTB TEAM kolejny maraton z cyklu Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe w Krokowej 1 lipca. Nie składamy broni, więc przygotowania już trwają. Do zobaczenia na kolarskim szlaku.