Sezon 2018 został oficjalnie otwarty.

Drużyna CST 7R MTB Team w miniony weekend podzieliła się na dwie grupy. Darek Batek, Rita Malinkiewicz, Jakub Najs i Michał Neumann pojechali do Sobótki, gdzie wystartowali w kolejnej edycji wyścigu Ślężański Mnich. Priorytetem teamu jest walka w maratonach MTB, ale CST 7R nie mogło zabraknąć na oficjalnym rozpoczęciu sezonu kolarskiego w Polsce.
Wyniki osiągnięte przez naszych zawodników schodzą na dalszy plan, ale dla porządku odnotujmy, że w Sobótce Rita zajęła 16. miejsce, Darek był 22., Kuba 65., a Michał nie ukończył wyścigu.
- Na szosie zawsze ścigałam się bardzo rzadko, bo zaledwie kilka razy w życiu, więc 16. miejsce to tylko, albo aż... ale nieważne. Ważne, że walczyłam do samego końca, dobrze się przy tym bawiąc i przyjeżdżając w pierwszej pościgowej grupie! Płuca przewentylowane, noga przepalona, więc jest OK. Za tydzień wracam do lasu i tak już w nim spędzę wyścigowy czas przez najbliższe kilka miesięcy - mówi zadowolona zawodniczka CST 7R.

Druga grupa w składzie Michał Kucewicz, Michał Kwiatek i Maciek Pitach miała wystąpić w Force Maratonie w Orzeszu. Niestety, Maciek przegrał z chorobą i nie stanął na starcie, a pozostała dwójka wystartowała ze zmiennym szczęściem. Michał Kucewicz był czwarty open i pierwszy w swojej kategorii, a Michał Kwiatek nie ukończył rywalizacji.

Sezon rozpoczęły również inne drużyny wspierane przez CST.

Bardzo dobry start zanotowali przedstawiciele ekipy Hurom Sławno Accent Team, którzy wzięli udział w zawodach w Orzeszu oraz Leżajsku.
Marta Turoboś, mimo problemów na trasie, skończyła Force Maraton na drugim miejscu, a jej koledzy z drużyny Marcin i Tomasz Budzińscy zameldowali się na mecie na dwóch pierwszych miejscach w klasyfikacji open. Młodsza część drużyny ze Sławna z powodzeniem wystartowała w Leżajsku - Arkadiusz Wach był pierwszy, Michał Sapieja zajął czwarte miejsce, a Julia Zięba dojechała na drugiej pozycji.

Świetnie zaprezentował się Gustaw Dądela, który w zawodach Dual Race w Cieszynie zajął drugie miejsce.
- Pierwszy start na polskim podwórku. Nie było łatwo, choć udało się powalczyć. Wiem, gdzie popełniłem błędy w finale, co kosztowało mnie zwycięstwo. Koniec końców jestem zadowolony z tego startu i wiem, że będzie już tylko lepiej - relacjonuje zawodnik.

Jeszcze jedna doskonała wiadomość to jazda Polaków pod wodzą trenera Tomasza Owsiana w 43. Internationale Cottbuser Junioren-Etappenfahrt 2018.
Michał Gałka z Akademii Kolarskiej Copernicus był drugi w klasyfikacji generalnej i zdobył różową koszulkę najlepszego młodzieżowca!